Przegrana Korona w arcyważnym spotkaniu!

W mecz zdecydowanie lepiej weszli gospodarze. Już w 3. minucie przed szansą na otwarcie wyniku stanął Jesus Naranjo i trafił w słupek bramki Korony. Po chwili Xavier Dziekoński dobrze interweniował po uderzeniu Afimico Pululu. Angolczyk dopiął jednak swego już w siódmej minucie spotkania, gdy po dobrym dośrodkowaniu Dominika Marczuka uderzeniem głową wpakował piłkę do siatki gości. Korona próbowała przejąć inicjatywę w meczy i w 23. minucie bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył Dawid Błanik, a piłka niedotknięta przez nikogo wpadła do bramki Zlatana Alomerovicia. Po analizie VAR-u trafienie nie zostało jednak uznane z powodu spalonego Yoava Hofmeistera, który zdaniem sędziego absorbował uwagę byłego golkipera Korony. W 33. minucie arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy po zagraniu ręką w polu karnym przez Miłosza Trojaka, a następnie Pululu podwyższył prowadzenie Jagielloni na 2:0. Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ już zmianie i zawodnicy obu drużyn schodzili na przerwę przy rezultacie 2:0.

Po wznowieniu gry w drugiej połowie Korona Kielce starała się przejąć inicjatywę i w 53. minucie byli o włos od zdobycia bramki kontaktowej, jednak bramkarz Jagiellonii oraz jego defensywa pomimo sporych tarapatów nie pozwolili na stratę gola. Kolejne minuty spotkania to walka fizyczna w środku pola i kilka niegroźnych strzałów z obu stron. W doliczonym czasie gry w 92. minucie meczu wynik spotkania podwyższył i ostatecznie ustalił rezerwowy napastnik gospodarzy, Krisftoffer Hansen.

Ostatecznie kielczanie przegrali sobotnie starcie 0:3 a sytuacja w tabeli robi się coraz gorsza i widmo spadku do 1. ligi coraz bardziej realne. Kolejny mecz „Koroniarzy” już w najbliższą sobotę o godzinie 15. na Suzuki Arenie z Ruchem Chorzów.

Fot. Korona Kielce/FB.

Opr. WM.