IwOna - muzyka na własnych zasadach.
„3 minuty i 33 sekundy” – tak zatytułowany jest jeden z utworów Iwony Nasiłowskiej, artystki związanej z regionem, występującej pod pseudonimem Iw Ona. To właśnie ten utwór otworzył rozmowę, która w radiowym studiu szybko stała się opowieścią nie tylko o muzyce, ale także o drodze zawodowej, wyborach życiowych i powrocie do sztuki na własnych zasadach.
Iw Ona to wokalistka o klasycznym wykształceniu soprano lirico spinto, przez lata związana z dużymi instytucjami artystycznymi, w tym z Warszawską Operą Kameralną oraz Centralnym Zespołem Artystycznym Wojska Polskiego. Dziś tworzy autorską muzykę z pogranicza chilloutu, soulu, popu i elektroniki, konsekwentnie budując własny, spokojny, ale niejednoznaczny muzyczny świat.
Od opery do autorskiej muzyki
Droga Iwony zaczęła się bardzo wcześnie – od harcerskiego zespołu artystycznego Gawęda, przez szkoły muzyczne, aż po akademicką edukację wokalną i profesjonalne sceny operowe. Jak sama przyznaje, decyzja o czasowym odejściu od sztuki była związana z życiem prywatnym i rodziną.
„Sztuka jest tak zaborcza, tak wymagająca czasu, poświęcenia, oddania ducha, że zdecydowałam się na to, żeby na chwilę od niej odpocząć. Wiedziałam, że do niej wrócę. Nie wiedziałam kiedy, ale wiedziałam, że wrócę.
Powrót okazał się trudniejszy niż debiut. Zmienił się rynek, zmieniła się ona sama, a doświadczenie przyniosło nowe oczekiwania – przede wszystkim potrzebę tworzenia na własnych zasadach, bez instytucyjnego reżimu.
Muzyka jako potrzeba
Dzisiejsza twórczość Iwony jest osobista i emocjonalna. Artystka nie ukrywa, że impulsem do pełnego powrotu do muzyki była trudna sytuacja życiowa.
„Śpiewanie było mi bardzo potrzebne, żeby zachować jakiś balans w swoim życiu. I tak jak tutaj pięknie zostało powiedziane: nie mogę zaprzeczyć, to jest rodzajem jakiejś mojej terapii.”
Spokój i niepokój jednocześnie
Muzycznie projekt Iwony opiera się na współpracy z producentem Mateuszem Krautwustem. To on odpowiada za warstwę dźwiękową, ona – za teksty i interpretację. Choć artystka często mówi o spokoju jako rdzeniu projektu, w jej utworach wyraźnie słychać również napięcie, rytmikę i klubowe inspiracje.
„W operze technika jest na pierwszym miejscu, emocje są dalej. W tej muzyce jest odwrotnie, najpierw historia i emocje, warsztat schodzi na drugi plan.”
Autorski projekt i przyszłość
Projekt rozwija się w formule singlowej, dziewiąty utwór jest już w drodze, a całość ma zostać domknięta w formie długogrającego wydawnictwa w połowie roku. Kolejnym etapem mają być koncerty.
Jednocześnie artystka otwarcie mówi o wyzwaniach związanych z promocją i funkcjonowaniem na rynku muzycznym bez zaplecza menadżerskiego. Wszystkie obowiązki – od pracy zawodowej, przez tworzenie muzyki, po promocję - realizuje samodzielnie.
Posłuchaj całej rozmowy
Kontakt z artystką możliwy jest poprzez jej profile w mediach społecznościowych oraz kanał YouTube pod nazwą IwOna Nasiłowska.https://www.youtube.com/@IwOnaNasilowska
